wtorek, 17 września 2019

Kolejna na moim blogu ale inna, niż poprzednie - woda mineralna KRYSTYNKA.

Jakiś czas temu otrzymałem ciekawą paczkę prosto z najbardziej popularnego "sanatoryjnego" miasteczka - Ciechocinka.


W paczce miałem:
- kubek
- 3 woreczki soli
- 3 pocztówki
- 4 długopisy
- 2 otwieracze do butelek zakapslowanych
- zawieszka
... i 2 butelki wyżej wyienionej wody.



Cena:
Woda mineralna KRYSTYNKA (0,5L) - ok. 2,50zł


Smak: 
Nigdy nie miałem okazji pić takiej wody "uzdrowiskowej" dlatego też dla mnie w smaku była bardzo "nietypowa" (określam to delikatnie, ponieważ po prostu "nie podeszła mi").
Woda bardzo wysokozmineralizowana, dało się to wyraźnie odczuć, stąd też moje mieszane odczucia co do smaku, aż można było odnieść wrażenie że jest zwyczajnie mocno gazowana... chyba za bardzo przywykłem już do wód źródlanych dlatego też uważam, że to jest bardziej kwestia gustu.

 Wygląd:
Mała, półlitrowa i poręczna butelka.
Na opakowaniu mamy podstawowe informacje -
- Suma składników stałych,
- Zawartość składników w mg/l
- miejsce wydobycia itp.
... oraz element graficzny w postaci tężni soli na pastelowym tle.
Wg mnie bardzo "wydajna" ponieważ poprzez swoją wysoką mineralizacje szybko gasi pragnienie (zresztą sam producent sugeruje na opakowaniu, aby pić schłodzoną), nie wspominając o wielu aspektach zdrowotnych pijąc taką wodę.




Cena: 7/10
Smak: 7/10
Wygląd: 8/10

Podsumowanie: 22/30



Ps. Jako że przegapiłem 7-me urodziny bloga (pierwszy post powstał 7 września 2012r.), w 
      tradycyjnym już wspominaniu archiwalnych postów postanowiłem przypomnieć jeden
      z pierwszych, mianowicie wzmianka o Carrefourze w Białej Podlaskiej: