niedziela, 28 kwietnia 2019

BePower z Biedronki - popularny tani energetyk - 7 lat temu i dziś.

Niecałe 7 lat temu (9 września 2012 roku) recenzowałem BePowera z Biedronki, porównując ten produkt wtedy z innym tanim energetykiem z Lidla. Link do tej "konfrontacji" poniżej:


Suma punktów jaką wtedy uzyskał ten energetyk wynosiła 21,5/30pkt.


Wczoraj będąc w Rykach w Biedronce zakupiłem butelkę tego napoju.
Cena nieco tańsza niż przed paru laty...


Cena:
BePower (1L) - 1,69zł


Smak:
Powstało wiele odmian smakowych tego dosyć popularnego energetyka, jednak wg mnie najlepszy jest ten o "klasycznym" smaku energetyka. 
Dosyć słodki, wg mnie aż do przesady, na tle innych tego typy produktów. 
Myślę że nie ma co tu się rozpisywać - każdy na pewno próbował kiedyś napój energetyzujący.
Ten niczym specjalnym się nie wyróżnia spośród innych tego typu produktów ale również w żaden sposób nie odstaje.


Wygląd:
Sam wygląd zdecydowanie się zmienił. Butelka jest dużo bardziej "wyprofilowana" w stosunku do swojej poprzedniczki z 2012 r.
Na etykiecie znajdujemy rozpisane wartości odżywcze, składniki, pojemność i podstawowe informacje.
Butelka oraz etykieta w ciemnych czarno-szarych kolorach.
Aromat bardzo "mocny" - wyczuwalny, słodki.


Problemem energetyka litrowego jest to że nieświadomie można go wypić w nadmiarze.
Przy pochłonięciu całej butelki w krótkim odstępie czasu odwdzięczyć się może serce oraz żołądek.
Obecnie bardzo rzadko pije takie rzeczy i zdecydowanie odradzam. Może w składzie nie znajdziemy
całej tablicy Mendelejewa, jednak jest kilka dosyć niezbyt zdrowych elementów dla ludzkiego organizmu. 
Kupiłem trochę pod wpływem impulsu, bardziej na potrzeby recenzji.


Cena: 8/10
Smak: 6/10
Wygląd: 6/10

Podsumowanie: 20/30

Ps. Na blogu przewinęło już się trochę energetyków (kiedyś niestety piłem je w nadmiarze), 
      linki do poszczególnych wpisów z energetykami na moim blogu poniżej:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz